***

a jeśli mnie ktoś zapyta o moje życie
będę co najwyżej mógł powiedzieć
że do końca swoich dni
pisałem wiersze

szczerze choć z wątpliwą dumą
powiem mu
że do samego końca
byłem temu wierny

i nic na swoją obronę
prócz słów nie mam

kamienie byłyby lepsze


Sen

gdy ocknąłem się
spojrzałem na dłonie
drżały jeszcze lecz
krwi na nich nie było

potem dobiegł mnie
odgłos twojej krzątaniny
i zapach zaparzonej kawy

a zatem wszystko
w ten piękny
wiosenny dzień
dopiero się zdarzy


Miłość w zimie

1.

wczoraj wysikałem w śniegu
wielki napis KOCHAM
pod twoim oknem

może to niezbyt eleganckie
ale nie powiesz chyba
że ktoś już coś takiego
dla ciebie zrobił

2.

ten wielki napis KOCHAM który
dla ciebie wysikałem wczoraj w śniegu
zanim zdążyłaś przekonać się
o mojej wielkiej miłości
zadeptały ptaki

3.

w miejscu gdzie parę dni temu
wysikałem dla ciebie w śniegu
wielki napis KOCHAM
w tym miejscu teraz wszyscy
sikają

czyżby cię wszyscy kochali?


Zbrodnia i kara

ponieważ sobie na to zasłużyła
przełożyłem ją przez kolano
ściągnąłem majtki
i w nagi tyłek wymierzyłem
kilka solidnych całusów


Teoria katastrof a zbawienie

kiedy wszystko wyda ci się już stracone
kiedy wyrok skazujący na wieczne
potępienie zda się być pewnym
przypomnij im
przypomnij swoim sędziom
jak mając lat siedem
biegałeś po łąkach chwytając
w siatkę motyle
przypomnij im
jak wiele poruszonego
motylimi skrzydłami powietrza
zatrzymałeś swą drobną chłopięca piersią
przypomnij im
przypomnij swoim sędziom
jak wiele razy uchroniłeś
mieszkańców azji od
katastrofalnych tajfunów


Na podsłuchu

w hotelowym pokoju
mniej więcej w porze
gdy świtają tapety
budzi mnie hałas
zza ściany

jacyś ludzie
pieprzą się tam
albo mordują

no nie wiem
nie wiem
co robić

budzić cię
i iść w ich ślady
czy wzywać gliny


***

wybacz mi panie
wszystkie moje grzechy
a szczególnie te
o których zapomniałem
ci wspomnieć
te natomiast wymienione
wybacz że są tak błahe

wiesz panie że
popełniłem je ze zwykłej
ludzkiej głupoty a może pychy
choć tak naprawdę to sądzę
że w większość z nich
wrobili mnie inni ludzie

dlatego i im panie
wybacz wszystkie moje grzechy


Piotr Maur – Wiersze wagi lekkopółwrednej (vol. 1)
QR kod: Piotr Maur – Wiersze wagi lekkopółwrednej (vol. 1)