Czarne lupo

Przez wiele lat nienawidziłem samochodów

ojciec powtarzał że kiedy kupujesz samochód
to tak naprawdę myślisz o motocyklu
a motocykl to śmierć
tak właśnie

ojciec nigdy nawet nie miał samochodu
tylko od zawsze motocykl

kiedy już kupiłem pierwszy samochód
najpierw
pomyślałem o motocyklu
a potem długo wpatrywałem się z nieufnością

czasem
czyściłem go
ale nigdy pod włos.


Jego pierwsza interwencja zza ściany

Nie przeklinajcie tak głośno.
Ja chcę być dobrze wychowany.


Ojciec miał wypadek

– Ojciec miał wypadek – mówi matka,
otwierając furtkę. – Potrącił go samochód
trzy tygodnie wcześniej. Nie przyznał się,
tylko chodził do pracy,
prowadził rower, powłócząc.
– To było dawno, pamiętam, mamo.

Stoimy na podwórku rodzinnego domu.
Jest popołudnie,

tak samo ciepłe jak to, kiedy wiele lat
wcześniej
poszliśmy wszyscy do cyrku i tata
kupił mi watę cukrową.
A potem, już w cyrku, łamał żelazne podkowy
i jeszcze
siłował się na rękę z prawdziwym
niedźwiedziem, i jeszcze

– mój tatuś! –

podniósł autobus, sam jeden.


Wycieczka rowerowa

pachnie lodami
tutaj
stała budka.


Prosta historia o samotności

Śniły mu się wielkie ryby –
wielkie ryby śnisz,
samotny nie będziesz.

Oho, herbata ma dzisiaj smak glonów,
pomyślał i pomyślał jeszcze, że wielka
ryba
musiała połknąć jego znajomych

i wtedy właśnie
największa ryba, która na pewno
pożarła wszystkich jego znajomych,

podpłynęła do okna.


Królowa piękności

W oczy
rzucają się nogi.

Paweł Sarna – Sześć wierszy
QR kod: Paweł Sarna – Sześć wierszy