Strach

[Niejednokrotnie widziałem zatrwożone stado,
którego racice wybijały rytm własnego hymnu.

Świętej ucieczki, lewitującej pogardy. To było coś.
Nie siadała mucha, pomimo najszczerszych chęci.

Kiedy mnie mijali wyglądali tak dostojnie,
jak tylko mogą wyglądać ci, którym się nie udało.

W życiu i poza nim,
w półprzysiadzie i pozycji stojącej.

Siedziałem zielony w centrum miasta, którego czerwień 
przywlokła mi pod kołdrę głuche grzechotniki.]

Hospitalizacja

[żołądek powoli przestawał pracować
ból przyklejał się do niego tak stopniowo
że w znaczący sposób opóźnił percepcję

każdy typ bólu ma odrębną fenomenologię
co znaczy, że różni się od pozostałych
stąd też tabletki dadzą gówno, gówno dadzą

możesz już wynosić stąd swoje bambetle
pakować mandżur i sklejać wspomnienia
na wypadek śmierci szkoda by było gdyby

ominął cię seks, fajerwerki i głaskanie kota
chociaż ja doskonale wiem, że nie ma po co
iść do kina, kiedy można pobrać film z sieci]


Tu jest czysto

ujrzałem debila
w białym prześcieradle
zawiniętego w kokon
jak dojrzała poczwarka

zobaczyłem wariata
w obsranej pieluszce
w białym prześcieradle
wysmarowanym gównem

stałem przed lustrem
kazał mi się modlić
mówiąc że jest bogiem
klęczałem przed lustrem

wystrzeliłem oczami
sięgając za horyzont
w stronę idioty leżącego
na plaży był karmiony

rybami przez dzikie pelikany
miałem po dziurki w nosie
karmana i cyklu narodzin
skupiłem się jak górka piasku


Znani i polscy są znani i polscy bo są polscy i znani

pewien znany okoliczny lewak
znany w okolicy jako Bursztyn
wydziarał sobie na klacie
sierp i młot po przeczytaniu książki
Harry Potter i Kamień filozoficzny

czytaliśmy jego listy od matki
(kto współcześnie pisze listy?)
wyraża zaniepokojenie zainteresowaniem
niebezpiecznymi ideologiami.


Ani nie proście bym pozostał taki sam

1. więź masturbacyjna
między dwoma członkami
może przetrwać
długie lata
i krótkie dystanse

dwóch członków
komisji, posiedzenia
czegokolwiek –
łżą jak psy

2. zawiozłem do hospicjum
krasnale ogrodowe
jako dowód
mojej niewdzięczności

będę próżno czekał
aż dogoreją
żeby wpić swoje zęby
w tę ładną padlinę

3. nie pytajcie mnie kim jestem
nie pytajcie o drobne
dane osobowe i moje CV
każdy ma swoje Westerplatte

Mateusz Chról – Pięć wierszy
QR kod: Mateusz Chról – Pięć wierszy