1.

W krajach, gdzie dubbinguje się zagraniczne filmy,
światowa gwiazda i jej lokalny głos,
zawsze ten sam, tworzą symbiozę
do końca życia gwiazdy albo głosu.
Co dzieje się, kiedy umiera gwiazda?
Głos traci twarz i wraca z ekranu na ziemię?
Bez pracy, nieswój w swoim pierwotnym ciele,
w którym mówi się zgodnie z ruchem warg?
A gdy umiera głos? Znajdują nowy,
tak podobny, że prawie nie słychać różnicy?
Ale słychać spoza ścieżki dźwiękowej
obcy język, którego nie da się wyciszyć.

2.

Nagrane u-hu… u-huhuhuu… puszczyka
wabi puszczyka z krwi i kości.
Wywabia go z lasu, skrzydlatą plamę cienia,
kocio bezszelestną na jasnym jeszcze niebie,
szybującą niespokojnie wte i wewte.
Oszukany, szuka czegoś, czego nie ma,
żebyśmy przez chwilę mieli jak na dłoni
jego ptasie jest.

3.

Bezdźwięczne
przełożone na dźwięk.
Detektory wychwyciły drganie
fal grawitacyjnych jako ćwierk.
Spadające na siebie czarne dziury
tak ćwierknęły, stapiając się w jedną;
zaśpiewały jak ptaki. Nie, nie wtedy,
kiedy nie było ptaków, uszu ani kiedy,
tylko po wiekach wieków, setki megaparseków
stamtąd. Tam – zderzenie. Eksplozja bez świadków.
Nowy wspólny horyzont dla niczyich oczu.
Ćwiek zabity miliardowi lat świetlnych.
Bezdźwięcznie. Przełożony na ćwierk
sygnał prazdarzenia dotarł właśnie teraz
w dopiero co otwarte dla niego ramiona.
I otwiera je szerzej. Dla?

* * *

Wieczorem podwodne światło w przeszklonej siedzibie gazety.
Czarny klon na podwórzu tasuje odcienie fioletu.
Przy modnej lodziarni, gdzie sprzedają sorbet z buraków, estragonu
i lody dla psów, żebrze mężczyzna pokręcony jak Gollum.
Dawno nie myte okna, szeroko otwarte.
Stare kobiety i koty trzymają w nich wartę.
Seledynowy kubik lecznicy dla zwierząt, przed którym
uginają się łapy pod ogromnym wilczurem.
Pani Chwiejna. Dzień w dzień na szlaku dom – bar Lotos.
Włóczęga z dziecięcym wózkiem wypchanym stertą klamotów.
Czerwona lampka pod siodełkiem rowerzysty
przelatuje migając obok sklepu ze wszystkim –
klitki z szyldem: szyldu nie ma, ale sklep jest.
Trzech wyblakłych muszkieterów prowadzi ten interes.
Pełno tutaj paczek, pudeł, śrubek, sznurków, skrytek,
nawet kropka znajdzie haczyk, żeby stać się pytajnikiem.

Krystyna Dąbrowska – Ścieżki dźwiękowe
QR kod: Krystyna Dąbrowska – Ścieżki dźwiękowe