Najprościej

Najłatwiej byłoby o stracie. o pucołowatej dziewczynce
z kiełkami przyszłych loków, wakacjach w piaskownicy,
kokardkach, bajkach o wędrujących mrówkach. i tych
wszystkich stanach ponurych i nakrapianych śmiechem.
najprościej byłoby zapomnieć. o chłopczyku kilkudniowym,
bez głosu i szans, tęsknocie jak pożar i o tym, co nie zajdzie.
tak sobie nucę w ciemności czasem, tak sobie śpiewam.


Natężenie

Jesteś w pokoju obok. ten dzień zmęczył cię
na tyle, żeby zamilknąć. oddalić od wspólnego
czekania na cień rzucany przez wierzbę i owady
na słabo oświetlonym przez latarnie murze.
od tamtego życia planowanego w poprzednim
życiu, które nie jest tym życiem, czyli tamtym,
gdyż jest tym, nie tamtym wyczekiwanym. ale jest.
a ty tkwisz w pokoju obok. nie wiem, co myślisz,
gdzie i z kim jesteś, co tam robisz lub nie.
powiedz: czy to już samotność? czy coś czego
nawet nie potrafię nazwać? myśl – miękkie czesanie
przestrzeni, zahaczenie. próbuję czytać poezję,
próbuję pisać poezję. miłość nie jest łatwa,
nic z tym nie zrobisz – głód i jego cienie.


Połowa zimy

Nie szukaj daleko, zacznij od lustra.
w nim odpowiedzi, łamigłówki, koronkowe myśli.
w nim zaplecze wojen, pustostany, chcice.
połowa zimy. mrozem śmierci nie zatrzymasz.
ona nie stroni od żywiołów i sztuki. puka
tylko dla zmyłki. nie szukaj daleko,
lepiej pozwól zaistnieć
przeciwnościom. i muzyce.
wodospadom środka.


O grubych potrzebach

Grube kobiety potrzebują miłości,
a że są grube, potrzebują jej więcej
i właśnie przez to, że potrzebują więcej,
najczęściej są grube. jestem grubą kobietą –
od jakiegoś czasu – pragnę miłości bardziej.
nie żebym miała jej mało, dostaję tyle,
ile trzeba, nie za dużo, nie za mało,
w sam raz, jak na jedną kobietę. jednak
i tak chcę jej więcej i więcej. ciało rośnie,
potrzeby rosną – do niczego to
nie prowadzi.

Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska – Cztery wiersze
QR kod: Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska – Cztery wiersze